|
| |
BITWY MORSKIE W II WOJNIE ŚWIATOWEJ
BITWA NA MORZU JAWAJSKIM

W lutym 1942 r. Japończycy zagrozili wyspie Jawie, głównemu
punktowi oporu wojsk angielsko-amerykańskich w Indonezji.
Dowództwo połączonych sił do odparcia desantu Japończyków wyznaczyło zespół
2 ciężkich i 3 lekkich krążowników oraz 9 niszczycieli, dowodzonych przez
holenderskiego admirała Karela Doormana.
Dnia 26 lutego okręty sojusznicze wyszły na morze. Siły japońskie składały
się z 2 ciężkich i 2 lekkich krążowników oraz 14 niszczycieli, które szły
w trzech zespołach. Za nimi podążały transportowce z desantem. Do spotkania
doszło po południu 27 lutego. Japończycy pierwsi otworzyli ogień o godz.
16.16 z odległości 24 600 m. Adm. Doorman dążył do zmniejszenia odległości,
aby móc włączyć do akcji działa kalibru 152 mm, lecz w chwili otwarcia
ognia przez Japończyków nie zdążył jeszcze zająć ze swymi okrętami
dogodnej pozycji. Po piętnastu minutach od rozpoczęcia walki niszczyciele japońskie
wykonały atak torpedowy z dużej odległości, ale torpedy nie trafiły. Drugi
atak o godz. 17.08, był skuteczny, trafiony torpedą holenderski niszczyciel
"Kortenaer" przełamał się i zatonął. Pozostałe okręty uchyliły
się od torped, lecz szyk rozproszył się. Do Japończyków zbliżał się
"De Ruyter", pozostałe jednostki skierowały się na południe. W czasie
zwrotu krążownik "Exeter" został trafiony pociskiem 203 mm w
przedział maszynowy, jego prędkość spadła do 15 węzłów. Widząc to krążownik
"Perth" oraz niszczyciele "Electra" i "Encounter"
udały się na pomoc uszkodzonej jednostce chcąc przykryć ją zasłonami
dymnymi. Gdy stawiały zasłony, adm. Doorman wydał rozkaz dokonania kontrataku
torpedami. Do kontrataku skierował 3 niszczyciele, lecz zakończył się on dla
nich tragicznie. "Electra" weszła w postawioną przez siebie zasłonę
dymną, a gdy ją minęła, bezpośrednio przed sobą dostrzegła 3 niszczyciele
japońskie. Zanim zdążyła wystrzelić torpedy, Japończycy z małej odległości
otwarli do niej ogień, topiąc ją po kilku minutach. Za "Electrą"
szedł "Jupiter", ale nim przybył na miejsce walki, przeciwnika tam
nie było.
Trzecia jednostka holenderska, niszczyciel "Witte de With" - został
uszkodzony własną bombą głębinową, która przypadkowo spadła do wody i
wybuchła za rufą.
Około godz. 18.30 adm. Doorman wycofał się z walki.
Wieczorem od zespołu adm. Doormana odłączyły się niszczyciele amerykańskie,
którym zabrakło paliwa i torped, udały się do Surabai, gdzie zawinęły już
wcześniej 2 uszkodzone okręty: krążownik "Exeter" i niszczyciel
"Witte de With". Na morzu pozostały 4 krążowniki i 2 niszczyciele.
Jeden z nich - "Jupiter" - został storpedowany przez okręt podwodny
i zatonął, drugi - "Encounter" - natrafił na rozbitków z
zatopionego niszczyciela "Kortenaer" i po wyratowaniu ich zawrócił
do Surabai.
Krążowniki pozostały więc bez eskorty, ale adm. Doorman wytrwale krążył
po morzu.

O godz. 23.15 zespół napotkał 2 ciężkie krążowniki
japońskie w asyście niszczycieli. Z odległości 7400 m. "De
Ruyter", uszkodzony pociskami w rufę, zaczął wycofywać się z walki.
Podążający za nim krążownik "Java" w czasie zwrotu trafiony został
torpedą. Wkrótce torpedą ugodzony został także "De Ruyter". Po
kilku mim\nutach oba krążowniki zatonęły.
Zespół sojuszniczy został rozbity, Japończycy wylądowali na północnym
wybrzeżu Jawy.
Po przybyciu na Jawę ocalałe okręty wyszły do bazy Chilachap na południowym
wybrzeżu Jawy. Pierwszy wyszedł uszkodzony krążownik "Exeter" oraz
2 niszczyciele - angielski "Encounter" i amerykański
"Pope". Około południa 18 lutego okręty te spotkały się z 3 krążownikami
japońskimi. Uszkodzony "Exeter" i niszczyciel "Encounter"
zatonęły pod ogniem artyleryjskim. "Pope", uszkodzony bombą lotniczą
trafił na inne krążowniki i został zatopiony.

W nocy 28 lutego północne wybrzeże Jawy opuściły krążowniki
"Houston i "Perth" wraz z niszczycielem "Evertsen". Około
północy okręty natrafiły na konwój japoński z 5 krążownikami. Doszło do
walki. Po 20 minutach zatonął krążownik "Perth", trafiony
torpedami i pociskami artyleryjskimi. "Houston" bronił się przez półtorej
godziny, aż do wyczerpania amunicji. Krążowniki japońskie podeszły do niego
na odległość 1500 m i zaczęły razić jego burty. Następnie do bezbronnego
okrętu podszedł torpedowiec i wystrzałem torpedy posłał go na dno.
Holenderski niszczyciel "Evertsen", został uszkodzony ogniem
artyleryjskim i wyrzucił się na brzeg. Pozostałe 4 niszczyciele stojące w
Surabai opuściły port wieczorem 28 lutego i po 4 dniach zdołały się
przedrzeć do Australii.
"De Ruyter" - hol., KRL, wyb. 1935, 6450 t., 7x150, 10x40, 32 w.,
z. 435
"Houston" - am., KRC, wyb. 1929, 9050 t., 9x203, 8x127, 32x40, 32 w.,
z. 1200
"Java" - hol., KRL, wyb. 1921, 6670 t., 10x150, 6x40, 32 w., z. 504
"Perth" - a., KRL, wyb. 1934, 7040 t., 8x152, 8x102, 4x47, 12x20, 8
w.t. 533, 32 w., z. 550
"Jintsu" - jap., KRL, wyb. 1923, 5850 t., 7x140, art.plot., 8
w.t. 533, 33 w., z. 450
|