Bitwy Morskie
Strona główna Z CENTRUM POŁOŻENIE DO UJŚCIA PORT PO WARSZOWIE ŚRÓDMIEŚCIE DO GRANICY HISTORIA INFORMACJE PROMY GŁOS ŚWINOUJŚCIA PLAN MIASTA POGODA LIVE CAM Bitwy Morskie SERWISY KSIĘGA GOŚCI

 

Bismarck
Esperance
Jawa
Morze Koralowe
Kuantan
La Plata
Matapan
Midway
Wyspy Salomona
Savo
Pomoc

 

SERDECZNIE WITAM !!!

BITWY MORSKIE XX WIEKU

USS Connecticut (BB-18) (120118 bytes)

USS Connecticut (BB-18) - 1906

http://www.history.navy.mil/

Bitwa od dawna była jednym ze środków osiągnięcia zwycięstwa nad przeciwnikiem, ponieważ przez skuteczne wykorzystanie posiadanego uzbrojenia zapewniała zniszczenie jego sił lub też ograniczała ich możliwości bojowe. Ten zasadniczy cel, jaki stawiano przed bitwą, w różnych okresach osiągano odmiennymi sposobami, zależnie od posiadanego uzbrojenia i sił. Mówiąc inaczej, rola bitwy pozostawała niezmienna, zmieniały się natomiast siły i sposoby ich wykorzystania.
Od I wojny światowej działania bojowe na morzu stały się "trójpłaszczyznowe", nawodne, podwodne i powietrzne. W bitwach morskich uczestniczyły różnorodne okręty nawodne, począwszy od małych torpedowców, a kończąc na ciężkich krążownikach i potężnych okrętach liniowych. Z siłami nawodnymi zaczęły współdziałać okręty podwodne, a później także lotnictwo. To ostatnie w drugiej wojnie światowej masowo uczestniczyło w działaniach bojowych na morzu. Co więcej, w dużych bitwach na Oceanie Spokojnym stanowiło ono główną siłę uderzeniową flot, dysponowało bowiem dużą prędkością i dużym zasięgiem działania. W bitwie na Morzu Koralowym, w bitwie koło wyspy Midway i w dwóch bitwach filipińskich zespoły przeciwników walczyły z dużych odległości, działania zaś mogły prowadzić dzięki lotnictwu pokładowemu. W bitwach statycznych w innych rejonach, a więc na Morzu Śródziemnym, na Bałtyku i w rejonach północnych, a także na Atlantyku lotnictwo włączało się do wszystkich niemal większych operacji, wykazując wszędzie duże możliwości bojowe. Strona, która nie doceniła go lub też nie posiadała, narażona była z góry na przegranie bitwy.
W bitwach morskich XX w. duże znaczenie miał wybór głównych obiektów ataku. Obiektami tymi były okręty przedstawiające w zespole przeciwnika największą wartość bojową. W I wojnie światowej najsilniejsze ataki wykonywano na okręty liniowe i krążowniki. W II wojnie światowej głównymi obiektami ataku stały się lotniskowce. Zniszczenie ich tak poważnie osłabiało siły przeciwnika, że zazwyczaj przerywał on walkę i schodził z placu boju pokonany.
Od dawna strony uczestniczące w bitwach starały się odnieść rozstrzygające zwycięstwo. Najpełniejszym osiągnięciem tego celu było całkowite zniszczenie zespołu przeciwnika. Cel ten w bitwach XX w. trudno było jednak osiągnąć. Świadczy o tym chociażby bitwa pod Jutlandią, stoczona w I wojnie światowej. Anglicy dążyli w niej do zniszczenia floty niemieckiej, lecz bitwa nie została przeprowadzona do końca, ponieważ przeciwnicy nie mieli ochoty ryzykować głównymi siłami swych flot; w rezultacie walczące strony rozeszły się, przy czym zarówno Niemcy, jak i Anglicy uważali się za zwycięzców.
W okresie I wojny światowej prędkość okrętów zwiększyła się do 20 węzłów, a odległość prowadzenia do 15000 m. Czas od momentu wykrycia do rozpoczęcia walki zmniejszyły się, ale obie strony dysponowały jeszcze kilkoma lub kilkunastoma minutami na podjęcie decyzji i przygotowanie się do boju. W II wojnie światowej sytuacja uległa częściowej zmianie. Floty, wykorzystując samoloty pokładowe, zwiększyły zasięg rażenia do 400 mil; zwiększyły również swą prędkość, a także - dzięki stosowaniu radiolokatorów - możliwość wykrycia nieprzyjaciela. Moment wykrycia sił przeciwnika zyskał przez to na znaczeniu, gdyż strona, która pierwsza wykryła przeciwnika, miała większe szanse wykonania ataku. Atak taki mógł poważnie  osłabić przeciwnika, a dzięki temu zagwarantować zwycięstwo w bitwie. Oczywiście już pierwsze salwy torpedowe czy artyleryjskie musiały być skuteczne, w przeciwnym bowiem razie moment zaskoczenia szybko mijał i obie strony miały mniej więcej jednakowe szanse uzyskania sukcesu.