|
| |
BITWY MORSKIE W II WOJNIE ŚWIATOWEJ
"BISMARCK"

"Bismarck" był największym okrętem liniowym w
niemieckiej marynarce wojennej. Zwodowany 14 lutego 1939 r., był okrętem
nowoczesnym. Prędkość jego dochodziła do 33 węzłów. Posiadał silnie
opancerzony kadłub.
18.05.1941 r. "Bismarck" i krążownik "Prinz Eugen" w osłonie
niszczycieli, trałowców i lotnictwa myśliwskiego wyszedł z Gdyni z zamiarem
przedostania się na Ocean Atlantycki. Zespołem dowodził wiceadmirał Günther
Lütjens.
Flota brytyjska wykryła zamiary dowództwa niemieckiego i wzmocniła blokadę
Morza Bałtyckiego. Patrolowano Cieśniny Duńskie i Morze Północne.
W Cieśninach Duńskich przebywały krążowniki "Norfolk" i "Suffolk".
Na południowy wschód od Cieśnin Duńskich krążowniki
"Manchester", "Birmingham" i "Arethusa". W Scapa
Flow czekały siły wsparcia pod dowództwem wiceadmirała L. E. Hollanda, złożone
z okrętu liniowego "Prince of Wales", krążownika liniowego "Hood"
i niszczycieli. W następnej gotowości w Scapa Flow czekały - okręt liniowy
"King George V" pod dowództwem admirała Johna Toveya, krążownik
liniowy "Repulse", lotniskowiec "Victorious", 4 krążowniki
i flotylla niszczycieli. W Gibraltarze od 24 maja przebywał zespół admirała
Jamesa Somerville'a złożony z krążownika liniowego "Renown",
lotniskowca "Ark Royal" i krążownika "Sheffield". W
gotowości przebywały okręty podwodne i lotnictwo.
Do akcji przeciw "Bismarckowi" wycofano z konwojów okręty liniowe
"Rodney" i "Ramillies" oraz dywizjon niszczycieli, w którego
skład wchodził polski okręt "Piorun".
22 maja samoloty brytyjskie dwukrotnie wykryły zespół Lütjensa
- w cieśninie Kattegat, przy pd. wybrzeżach norweskich w pobliżu Bergen, lecz
nie utrzymały ciągłej obserwacji. 21 maja okręty o godz. 23.00 opuściły
fiordy norweskie i skierowały się w stronę Cieśniny Duńskiej. Brytyjczycy
wykryli, że okrętów niemieckich nie ma przy wybrzeżach norweskich rozwinęli
swe siły. "Hood" i "Prince of Wales" wraz z 6
niszczycielami zaczęły krążyć w południowej część Cieśniny Duńskiej.
W morze wyszły siły admirała Toveya, dołączył do nich krążownik liniowy
"Repulse" z 3 niszczycielami. Siły te miały krążyć w rejonie
Islandii.
Niemcy podążali do Cieśnin Duńskich. Mgła uniemożliwiała im
przeprowadzenie rozpoznania lotniczego. Admirał Lütjens zrezygnował z uzupełnienia
paliwa, chcąc jak najszybciej przedostać się na Atlantyk.
O godz. 19.22 dnia 23 maja okręty niemieckie zostały wykryte z odległości
11000 m przez krążowniki "Norfolk" i "Suffolk". "Bismsrck"
otworzył ogień do Anglików, lecz krążowniki szybko się wycofały i podążały
za rufami okrętów niemieckich obserwując je przy pomocy radiolokatorów,
podając jednocześnie meldunki pozostałym siłom brytyjskim.
Po otrzymaniu meldunku z "Norfolka" na spotkanie "Bismarcka"
skierowano dwa najlepsze okręty brytyjskie "Hood" i "Prince of
Wales". "Hood" miał 8 dział 381 mm i prędkość 31 węzłów.
Do czasu zwodowania "Bismarcka" był największym okrętem na świecie.
"Prince of Wales" posiadał 10 dział kalibru 356 mm.
Do spotkania doszło na ranem 24 maja. Adm. Holland miał ponad 10 godz. czasu
na opracowanie planu ataku, jednak nie uczynił tego. Zamiast dążyć do
wykonania jednoczesnego uderzenia torpedowo-artyleryjskiego, postanowił
rozstrzygnąć walkę w boju artyleryjskim. Bój rozpoczął się o godz. 05.52
z odległości 22150 m. Odległość ta była bardzo niedogodna dla
"Hooda", gdyż pociski spadały wówczas pod kątem 60º i mogły
z łatwością przebić cienki pancerz pokładu. Dowódca "Hooda",
powinien był więc dążyć do walki z odległości 10000 m, pociski
"Bismarcka" spadałyby pod kątem 10º i ześlizgiwałyby się po
cienkim nawet pokładzie pancernym.
Niemcy skoncentrowali ogień na "delikatniejszym" celu, jakim był
"Hood". Anglicy rozdzielili swój ogień pomiędzy
"Bismarcka" i "Prinz Eugena", przy czym początkowo nie
rozpoznali okrętów, przyjmując idący na czele krążownik za okręt liniowy.
Wynik walki był tragiczny dla Anglików. Szósta salwa z "Bismarcka"
nakryła "Hooda". Jeden pocisk wpadł przez słabo opancerzony pokład
do komór amunicyjnych. W 4 minuty po otwarciu ognia na "Hoodzie" nastąpił
wybuch i okręt zatonął. Spośród załogi, liczącej 1397 ludzi, ocalało
tylko trzech. Eksplozja przełamała okręt tak, że część dziobowa i rufowa
zatonęły oddzielnie w ciągu 4 minut.

Niemcy przenieśli ogień na "Prince of Wales". W
ciągu kilku minut celna salwa z "Bismarcka" uszkodziła na tym okręcie
jedną z wież dziobowych i rozbiła częściowo pomost. "Prince of
Wales", trafiony 4 pociskami kalibru 381 mm i trzema 203 mm, postawił zasłonę
dymną i o godz. 06.09 wycofał się z walki. Przy "Bismarcku" pozostały
2 krążowniki brytyjskie. "Bismarck" został trafiony 3 pociskami.
Jeden rozbił dziobowe zbiorniki z paliwem, zmniejszając znacznie jego zapas.
Prędkość okrętu zmniejszyła się do 28 węzłów. Uszkodzenia stawały się
coraz bardziej dokuczliwe, adm. Lütjens postanowił zrezygnować z
kontynuowania wyprawy na Atlantyk i zawinąć do Brestu.
Brytyjczycy wysłali w rejon przebywania "Bismarcka" 4 okręty
liniowe, 2 krążowniki liniowe, 2 lotniskowce, 12 krążowników i
niszczyciele. Postanowili zmniejszyć prędkość "Bismarcka".
"Prince of Wales" z 2 krążownikami wieczorem 24 maja ponownie zbliżył
się do zespołu niemieckiego, lecz krótka walka artyleryjska nie dała
rezultatów. W nocy z 24 na 25 maja wysłano 9 samolotów torpedowych z
lotniskowca "Victorious". Atak był skuteczny, jedna torpeda trafiła
w dziobową część "Bismarcka". 25 maja o godz. 03.06 krążowniki
brytyjskie utraciły kontakt z rajderem. Kontakt z "Bismarckiem" nawiązany
został dopiero po 31 godzinach poszukiwań, 26 maja o godz. 10.30. Wykrył go
samolot rozpoznawczy z południowej Anglii. "Bismarck" szedł
samotnie, krążownik "Prinz Eugen" 24 maja wyszedł na Atlantyk.
Po 4 godzinach wysłano samoloty torpedowe z lotniskowca "Ark Royal",
które wskutek słabej widzialności zamiast "Bismarcka" zaatakowały własny
krążownik "Sheffield". Drugi atak nastąpił z lotniskowca "Ark
Royal" 26 maja o godz. 20.53 - "Bismarck" został trafiony 2
torpedami. Jedna z nich zaklinowała stery i uszkodziła śruby. Krążownik
"Sheffiled" przy pomocy radiolokatora naprowadzał samoloty na cel.
Nurkowie na "Bismarcku" uwolnili jeden ster, lecz drugi nie mógł się
poruszać. Okręt poruszał się ze zmniejszoną prędkością.
W tym czasie brytyjskie okręty zaczęły się zbliżać do uszkodzonego
"Bismarcka". Pierwszy wykrył go polski niszczyciel "Piorun"
i choć został przez niego ostrzelany z dział ciężkiego kalibru, powiadomił
okręty angielskie o pozycji rajdera.
Następnie do ataku ruszyły niszczyciele, trafiając rajdera dwiema lub trzema
torpedami. "Bismarck" na pewien czas został unieruchomiony, a następnie
zaczął się posuwać z prędkością 8 węzłów.
Dnia 27 maja o godz. 09.00 do uszkodzonego okrętu niemieckiego zbliżyły się
okręty liniowe "King George V" i "Rodney". Zajęły dogodne
pozycje i otwarły ogień z odległości 18 200 m. "Bismarck"
odpowiedział, lecz ogień nie był już celny. Opór "Bismarcka"
szybko malał. Okręty liniowe zmniejszyły odległość do 3700 m i wkrótce
"Bismarck" przestał odpowiadać na ostrzał. Ogień przerwali Brytyjczycy,
kończyły się bowiem zapasy amunicji i paliwa.

Adm. Tovey postanowił dokonać dzieła zniszczenia przy
pomocy torped. Do "Bismarcka" zbliżył się "Dorsetshire" i
z małej odległości wystrzelił trzy torpedy.
O godz. 11.37 "Bismarck" przechylił się na burtę
i zatonął. Z załogi uratowało się jedynie 110 marynarzy.
Akcja przeciw "Bismarckowi" przekształciła się w operację, w której
brały udział różne rodzaje sił morskich. Cała flota atlantycka i zespół
śródziemnomorski z Gibraltaru, lotnictwo pokładowe i bazowe oraz okręty
podwodne.
"Bismarck" - n. OL wyb. 1939, 50 000 t, 8x381,
12x150, 16x105, art. plot., 30 w., z. 2000
"Prinz Eugen" - n. KRC wyb. 1938, 14 800 t., 8x203, 12x105, 12x37, 12
w. t. 533, 32 w., z. 830
"Hood" - ang. KL wyb. 1918, 42 100 t., 8x381, 12x140, 8x102, 4x47,
24x40, 4 w. t. 533, 31 w., z. 1341
"Rodney" - ang. OL wyb. 1925, 33 900 t.,9x406, 12x152, 8x102, 16x40, 61x20,
2 w. t., 23 w., z. 1640
"Ark Royal" - ang. L wyb. 1937, 22 600 t., 16x114, 32x40, 60 s., 30
w., z. 1600
|